W rocznicę „czarnego poniedziałku” 1939 roku

                    „Czarny poniedziałek” – 25 września 1939 roku             Tak nazwali warszawiacy ten „najstraszliwszy dzień wojny”. W niezwykle interesującej książce prof. Tomasza Szaroty p.t. Tajemnica śmierci Stefana Starzyńskiego, znalazłam fragmenty ciekawych wspomnień świadków tamtych wydarzeń,  i – za zgodą mego kochanego i szanownego kolegi-Autora tej książki, chcę je tutaj przytoczyć.             Około godziny 7.00… Czytaj dalej W rocznicę „czarnego poniedziałku” 1939 roku

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Bez kategorii

Pomóż, Panie

Bona Teraźniejszość jest hałaśliwa nieraz ryczy Wieczność jest cicha szepcze Pomóż Panie wyczulić ucho na szepty wieczności

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Bez kategorii

Piotr Czajkowski, 4

Mijały lata. Mimo stałej psychicznej udręki, Czajkowski okresami dużo komponował, najlepiej odpoczywam przy pracy – pisał. Potrzebuję pracy jak powietrza. Tylko że samo pracowite powietrze już mu nie wystarczało: coraz więcej pił. Nie potrafię się bez tego obyć – zwierzał się w dzienniku. Niebawem ukończę 44 lata. Żyję już tak długo, a tak niewiele dokonałem.… Czytaj dalej Piotr Czajkowski, 4

Z Pawiaka na Palmiry, cz. 8 [ostatnia, w rocznicę egzekucji.]

[Pisze Mama:] Po wojnie zamieszkaliśmy zrazu w Bydgoszczy. Rozpoczęłam poszukiwania Tadzika; napisałam do szwedzkiego i szwajcarskiego Czerwonego Krzyża. Różni ludzie wracali do domów ze świata i my mieliśmy ciągle nadzieję. Jedna ze znajomych opowiadała nam o swojej przyjaciółce, której mąż właśnie powrócił, jak się ta kobieta zmieniła, jak wypiękniała. A moja sześcioletnia córeczka na to:… Czytaj dalej Z Pawiaka na Palmiry, cz. 8 [ostatnia, w rocznicę egzekucji.]

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Bez kategorii

Wspominając jeszcze Ewę Prządkę

POLSKIE GROBY NA CAMPO VERANO              Tydzień temu odeszła od nas Ewa Prządka, dziennikarka Polskiego Radia,  która ostatnie lata życia poświęciła na badanie dziejów polskiej emigracji we Włoszech i redagowanie  Biuletynu włoskiej Polonii, który podniosła na znakomity poziom. Całymi miesiącami siedziała w Rzymie w Fundacji hr. Umiastowskiej i gromadziła potrzebne materiały. Swoje arcyciekawe wywiady z… Czytaj dalej Wspominając jeszcze Ewę Prządkę

Rozmów Anny ze zmarłymi c.d.

Jeżeli mówię wam o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?  Jezus   [wg Ew. św. Jana 3, 12] Zapis Anny z 16 maja 1988 r. Mówi znajomy: Niebo jest poza wszelkim wyobrażeniem, bo szczęśliwy (ale co to naprawdę znaczy?) jest tu każdy, a przecież… Czytaj dalej Rozmów Anny ze zmarłymi c.d.

Czas pisania

Rodzi się książka o Rzymie… W zimie 2017 roku, któregoś dnia jakaś życzliwa dusza zapytała mnie pocztą mailową, jak ja się mam? Odpisałam:  Jak ja się mam? Mnie w ogóle nie ma. Przebywam w innym wymiarze. Buduję pierwsze bazyliki w Rzymie, odpieram najazdy różnych Gotów, odbudowuję po ich zniszczeniach kościoły, odczytuję inskrypcje na płytach nagrobnych ocalonych z… Czytaj dalej Czas pisania

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Bez kategorii

Nienazwane

Ekfraza Bony Mówi marszałek dworu o obrazie Las Meninas:   Kazał mi stanąć przy drzwiach u stóp schodów        tylko, żebym się nie ruszał mówił, że to mu pozwoli pokazać głębię I tak trafiłem na obraz razem z Ich Wysokościami i Najjaśniejszą Infantką A kiedy chciałem wygonić psa to nie pozwolił powiedział, że wszyscy mają tu… Czytaj dalej Nienazwane

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Bez kategorii

Dyskusja z uczonym fizykiem

Kiedy Jogananda nazwał żartobliwie świat jako sen Boga, taki kosmiczny film, naukowiec w rozmowie z nim, tak skomentował teorię Mistrza na temat stworzenia świata: – To przyjemna fantazja – powiedział  z uśmiechem pobłażania. – Myśleć o drzewach, kwiatach i rzekach jak o snach Boga. Nauka jednak dowiodła, że to wszystko w istocie jest tym samym.… Czytaj dalej Dyskusja z uczonym fizykiem

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Bez kategorii

Z pogranicza dwóch światów

                             Opowieść  ratownika z pogotowia             Tę historię usłyszałam podczas oglądania programu telewizyjnego o jakiejś katastrofie lotniczej. Opowiadał jeden z ratowników, jak po wylądowaniu płonącego samolotu biegł z kolegą na ratunek pasażerom i natknęli się na starszą panią, która o własnych siłach wydostała się z tego samolotu. Zatrzymali się, żeby wziąć ją pod ręce,… Czytaj dalej Z pogranicza dwóch światów

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Bez kategorii